czwartek, 28 maja 2026

Remonty mieszkań

Mieszkam w bloku od 35 lat.Kiefys,żeby przeprowadzić remont mieszkania chodziło się po sąsiadach z informacją o remoncie.Uwzglednialo się też to,że ludzie pracują na zmiany.i każdy każdego szanował. Dzis jeden skończył remont trwający pół roku i teraz następy zaczął remont od godz 18 do 21.30. Tego znieść nie można,. Czy w dzisiejszych czasach obowiązują jakiekolwiek godziny wiercenia,walenia młotem. Czy mówiąc po maszemu.Moje to robię co che i kiedy chce.

Ja obecnie mieszkam w Łomży,nikt tam nie chodzi po mieszkaniach i nie informuje że będzie remont, siostra mieszka w Białymstoku też robiła generalny remont do godz 20.00 nikomu to nie przeszkadzało.

Kolejny co mu wszystko przeszkadza. Trzeba zamienić blok na dom i sąsiedzi będą mniej denerwować.

Cisza nocna jest od 22, nigdy remontu nie robiles?

To i tak dobrze że kończy pół godziny przed ciszą nocną

Moja droga również mieszkam w bloku i między godziną 6.00 a 22.00 również mają miejsce remonty w naszym bloku. Nie możesz mieć pretensji do sąsiadów że chcą zrobić remont. Owszem jeśli masz małe dzieci to rozumiem że jest to uciążliwe, ale kupując mieszkanie w bloku i żyjąc w nim z innymi mieszkańcami mamy świadomość, że nie jest to tylko wyłącznie twoja prywatna posesja lub dom. Dlatego proszę podejść do tego spokojnie i uzbroić w cierpliwość. Korzystać z piękna natury i częściej wychodzić z domu. Pozdrawiam z szacunkiem.

No niestety obecnie jest tak jak Pan napisal : Moje to robię co che i kiedy chce.

Dawniej mimo niesłusznego ustroju ludzie byli bardziej kulturalni i przyjaźni, dziś w czasach słusznego ustroju, każdy może mówić co chce i robić co chce, Każdy w swoim domu jest szlachcicem i wara innym do tego co robię.

Dzisiejsi ludzie są strasznie roszczeniowi. Nikomu nic nie pasuje, jak to się mówi jesteś w śród wron kracz tak jak one. Mieszkając w bloku niestety trzeba liczyć się z plusami jak i minusami.
A to jeden drugiemu miejsce parkingowe zajął a to samochodów za dużo ma.
A to klatka pomalowana nie na taki kolor, jednemu się podoba innemu nie.
A to jeden by chciał żeby drzewa pod oknem a innemu owady od niego do mieszkania wlatują i cień robią.
Nigdy nie będzie dobrze bo wszyscy najmądrzejsi wszyscy mają swoją rację a Ty jesteś winien i niedobry co to nie on.

Obowiązuje cisza nocna i tyle. Nie oczekuj, że ktoś będzie czekał z remontem aż ty się wyśpisz albo stwierdzisz, że jesteś gotowy na remont u sąsiada. I nie mów, że kiedyś bylo inaczej bo każdy robił wtedy kiedy mu pasowało (przeważnie urlop w okresie wakacji). Owszem sąsiedzi byli ze sobą bliżej to i więcej o sobie nawzajem wiedzieli ale to już było....

tak, w dzisiejszych czasach możesz wiercić i walić młotem od 6:00 do 22:00

Jeśli jest taka konieczność to co mają robić? Remont nie trwa wiecznie. Może niebawem Ty sam będziesz robił. I co wtedy???

W cywilizowanym świecie by móc rozpocząć remont w budynku wielorodzinnym należy uzyskać zgodę od wszystkich, zaznaczam, wszystkich współlokatorów.

Najlepszym rozwiązaniem jest przeprowadzka na swoje i to najlepiej z dala od ludzi wtedy tylko będzie tobie przeszkadzał śpiew ptaków lub wycie wilków.

Nic z tym nieda sie zrobić od 6 do 22 można śmiało wiercić walić młot
Cisza nocna obowiązuje od 22do6

Od 18 do 21.30? To ma być remont? Chyba majsterkowanie. U mnie w bloku remont ostatnio trwał ok. 6 miesięcy i od 8 -22 nawalanie, czasami nawet w niedzielę, skuwanie wszystkiego, że aż ściany trzeszczały. Z wodomierzy te małe wskazówki pospadały od tego nawalania. Wyobraź sobie że nikomu z sąsiadów to nie przeszkadzało, więc jakie wyjście skoro nikt za tobą nie stanie? Kupiłam sobie słuchawki i przetwałam. Jeśli nie możesz tego znieść, to dzwoń na Policję. Remont remontem ale uporczywe zakłócanie spokoju domowego to już wykroczenie. Niestety w blokach tak już jest, oni mają prawo remontować ale ty też masz prawo mieć spokój, aczkolwiek taki remont po 3,5 godziny dziennie jak to opisujesz, to można jeszcze wytrzymać a jak nie, to pozostają wieczorne spacery ;) No bo co zrobisz, jak nic nie zrobisz? ;)

JANKOWI ZAMORDYZ SIĘ MARZY!!!
Może zmień kraj. Znajdziesz taki na 100 % ! ????

Jak mieszkałem w Grajewie robiłem remont w swoim mieszkaniu nawet w południe sąsiadka wiszczala że głośno,w Białymstoku kupiłem mieszkanie od dewelopera trzeba było robić remont od podstaw ,a już mieszkali niektórzy z małymi dziećmi,nikt nie zwrócił mi uwagi, że przeszkadzam
A robiłem 2miesiace i nikogo nie informowałem,jest różnica podejścia ,tolerancja do drugiego człowieka.pozdrawiam.

lol u nas sąsiad jak remont robił to idealnie o 6 zaczynał a kończył około 21 i to taki remont że blok obok słyszał i praktycznie pół roku mu to zajęło

na Targowej remont 6 miesięcy wiercenie dziur co parę dni co można wiercić tyle czasu na 32mkw ? chyba że ma w projekcie ser szwajcarski to rozumiem że wierci i to chyba wiertło spalone bo warczy że szok

Gozej jest ze ten ala remont ,majsterkowanie jak piszecie slychac jest u nas w 4 klatce.

Proszę sobie poczytać regulamin spółdzielni mieszkaniowej może wtedy co niektórzy zrozumieją jak powinni zachowywać się ludzie w cywilizowanym świecie.

Mieszkanie w bloku to najgorsze co może byc

uważam , że każda wspólnota powinna mieć w regulaminie że remont można wykonywać w godzinach 8-16 każdy chce odpocząć po pracy wracając do mieszkania a nie słuchać głośnego borowania , ludzie pracują np. na nocne zmiany i popołudniu muszą choć trochę się przespać żeby pracować w nocy, pozdrawiam wszystkich remontujących

Nie podobnego "Zczapy". Mieszkanie w bloku jest o'k. Jedynie sąsiedzi tacy nie są. I blok niczemu nie jest winien.

Nikt nie będzie ustalał remontu mieszkania ,majster kiedy przychodzi i zaczyna od 6,00do 22.00moze.,tylko w Grajewie zawistni ,zazdrośni ludzie jakbyś nie zrobił o wszystko się kłócą,nerwy to trzeba leczyć.

W bloku bardzo dobrze mieszkać,nie trzeba starać się o opał,zapłacisz czynsz i żyjesz jak pan ,kto ma swój domek taż są problemy,jak tuja przez siatkę do sąsiada trochę wystaje od razu wosk,i kłótnia gotowa.Remont mieszkania jest nieunikniony,nikomu nie dogodzisz, robić swoje i nie reagować na zaczepki.

@grzesio. Nie wypisuj farmazonow, ze od godziny 6.00do 22.00. Otoz nie znajdziesz takiego majstra, ktory bedzie prcowal tyle godzin. Normalne od godziny 8 do 17, gdzie w tym jest przewidziana jedna godzina na przerwe sniadaniowa i obiadowa. Dodatkowo zarzadca lub mieszkancy maja prawo do zaznajomienia sie z kwalifikacjami tego twojego majstra, gdzie w razie spowodowania jakiejs krzywdy sasiadowi bedzie w stanie naprawic wyrzadzona krzywde.

u mnie w bloku wprowadziła się młoda para, kulturalnie informowali że od danego dnia zaczyna się remont i według majstra potrwa max 2 miesiące, przeprosili za problem i życzyli dobrego dnia....remont jakoś mniej mi przeszkadzał ;)

Ja się pytam skąd ludzie mają kasę na te remonty..

Bez przesady prosić i informować że będzie remont mieszkania ,w nocy remontu się nie robi ,może jeszcze uklęknąć i z kwiatami ,bez przesady.

To żeby było ciekawie 3 zaczął remont.teraz czeka nas tylko psychiatryk.

To może zapytać sąsiada czy mogę sprzątnąć mieszkanie ,bo będę przesuwał meble,ale ktoś ma pomysły.

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.